Co znaczy mój sen impreza ?
Była noc i podczas niej była koniunkcja planet. Ja wtedy siedziałem w domu i oglądałem telewizję. Nagle ktoś puka do drzwi, myślałem że to pizza pomimo że nie dzwoniłem o to. Patrzę prze lipko i widzę jakiś tam ludzi którzy proszą abym ich wpuścił. Wiem że nie wpuszczam obcych do mojego domu ale otworzyłem drzwi i wpuściłem ich. Minęła godzina i nie mogłem wydusić z siebie ani słowa a zaś w głębi duszy czułem że jest coś nie tak. Po pierwsze kim są ci ludzie, po drugie dlaczego do mnie, są inne domy i ludzie którzy mogli ich przyjąć ale czemu ja?, tego nie wiem i po trzecie co oni tu robią. Po tej godzinie milczenia wstałem z kanapy i zapytałem obcych kim są i po co tu przyszli. Pierwszy z nich odziany w srebrną zbroje powiedział że ma na imię Merkury, potem kobieta uzbrojona w miecz i tarczę powiedziała że ma na imię Wenus, trzecia była cała niebieska i ubrana w zieloną suknię powiedziała że ma na imię Terra( Ziemia po łacińsku), czwarty miał na imię Mars i był czerwony, piąty który wyglądał na starca i był duży miał na imię Jowisz, szósty miał na imię Saturn i wyglądał na kapłana z Starożytnej Grecji, siódmy miał na imię Uran a ostatni czyli ósmy miał na imię Neptun. Gdy usłyszałem ich imiona nie mogłem kompletnie w to uwierzyć że nazywają się jak wszystkie planety w naszym układzie słonecznym. Po chwili zapytałem się co tutaj robią. Powiedzieli że gdy wszystkie planety układają się w jednej linii, cała ósemka przybywa do każdej z planet i świętują na każdej z nich aby spotkać się ponownie na następną koniunkcję. Według mnie to są jacyś strażnicy każdej z planet i są tak jakby nieśmiertelni. to mnie zdziwiło od razu gdy usłyszałem ich opowieść. po długim namyśle oznajmiłem im że mogą tu zostać i świętować ich spotkanie na co wszyscy się zgodzili. Po niespełna 3 godzinach znowu milczałem z niedowierzania czego ja się dowiedziałem od nich. Gdy znów milczałem podszedła do mnie Wenus tym razem bez swojego oręża i zaproponowała abym ja z nią poszedł na co się zgodziłem. Gdy zabrała mnie do mojego pokoju, zamknęła drzwi i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Po długiej rozmowie Wenus zaczynała do mnie się zbliżać oparłem się ściany i wtedy zaczęliśmy..... całować i ruszyliśmy od razu do łóżka, co tam się wydarzyło nie chcę opisywać. Po tym jak skończyliśmy się całować zeszliśmy do salonu i zaczęła się impreza i bawiliśmy się do białego rana. Następnego dnia budzę się na zewnątrz. Wszędzie był bałagan a ja zaś byłem na kacu i wróciłem do swego domu i najpierw posprzątałem cały dom a po posprzątaniu poszłem do swojego pokoju i próbowałem przypomnieć sobie co się stało wczorajszej nocy ale nie pamiętałem nic oprócz tego że całowałem się z Wenus.
Interpretacja i znaczenia snu: impreza
Była noc, a niebo rozświetlało się niezwykłym zjawiskiem – koniunkcją planet. Zamiast jednak podziwiać to zjawisko, siedziałem w domu, wpatrując się w telewizor. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi. Myślałem, że to pizza, mimo że nie zamawiałem jedzenia. Kiedy spojrzałem przez wizjer, zobaczyłem grupę nieznajomych, którzy prosili, żebym ich wpuścił. Znałem zasady – nie wpuszczam obcych do swojego domu, ale coś mnie skłoniło, by otworzyć drzwi.
Niezwykli Goście
Po godzinie milczenia zaczęło mnie niepokoić, kim są ci ludzie i dlaczego przyszli akurat do mnie. Każdy z nich miał na sobie charakterystyczny strój i wyglądał jak postać z innego świata. Oto, co się okazało:
- Merkury – w srebrnej zbroi,
- Wenus – kobieta z mieczem i tarczą,
- Terra (Ziemia) – w niebieskiej sukni,
- Mars – czerwony wojownik,
- Jowisz – duży, wyglądający na starca,
- Saturn – przypominający kapłana z czasów starożytnych,
- Uran – tajemniczy,
- Neptun – ostatni, ale równie intrygujący.
Ich imiona odpowiadały nazwom planet naszego układu słonecznego. Okazało się, że są strażnikami każdej z planet i przybywają na każdą koniunkcję, aby świętować ich zjednoczenie.
Noc Pełna Niespodzianek
Zaskoczony ich opowieścią, zgodziłem się, by zostali i świętowali. Kilka godzin później Wenus, teraz bez swojego uzbrojenia, zaproponowała mi spacer do mojego pokoju. Zgodziłem się, a to, co wydarzyło się potem, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Rozmawialiśmy, zbliżyliśmy się do siebie, a nasza rozmowa przerodziła się w namiętny pocałunek i więcej, co postanowiłem nie opisywać.
Impreza i Pożegnanie
Po nocy pełnej emocji i imprezie, obudziłem się na zewnątrz, otoczony bałaganem i z kacem. Powróciłem do domu, posprzątałem, a potem próbowałem przypomnieć sobie, co się działo podczas nocy. Jedynym wspomnieniem, które przetrwało, było to, że całowałem się z Wenus.
Podsumowanie
To, co przeżyłem, było surrealistycznym doświadczeniem. Spotkanie z personifikacjami planet, ich tajemnicze przybycie, namiętny romans z Wenus i szalona noc pełna imprez – wszystko to pozostawiło mnie z uczuciem niedowierzania i zagubienia. Koniunkcja planet, która miała być zwykłym zjawiskiem, stała się tłem dla niezwykłej przygody, której sens i konsekwencje wciąż próbuję zrozumieć. Cóż, taka jest magia snów – zawsze pełna niespodzianek i tajemnic.
Chcesz dodać opinie lub komentarz ?